Wiem, że wszyscy czekacie na następną część #kulaswiatow. Tytułu zdradzić co prawda nie mogę, ale uznałem, że powinienem podzielić się z Wami przynajmniej ogólnym zarysem fabuły. Każdy z Was bowiem pewnie zastanawia się, co się stanie z głównymi, jak i drugoplanowymi bohaterami, których poznaliście zarówno w #kontroler jak i w #banita. No to kilka spoilerów 🙂
Zacznijmy od Pani Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Dorothy Han, która zleci najbardziej tajnej agencji, zajmującej się na co dzień niemożliwymi misjami porwanie profesora MacGregora i natychmiastowe przewiezienie go do Białego Domu. Tam zostanie on uwięziony na 365 dni w podziemnym bunkrze pod wschodnim skrzydłem rezydencji, w którym, oprócz sali operacyjnej mieści się jeszcze szereg dużo bardziej tajemniczych pomieszczeń - utrzymanych głównie w czerwono-czarnej kolorystyce. Han ukaże szkockiemu naukowcowi swoje 50 twarzy, co zdecydowanie doda pikanterii rodzącej się relacji.
Przebywający w stacji badawczej Violetów Korsewicz dojdzie do przełomowego odkrycia, które zachwieje w posadach wszystkich założeniami, jakie dotychczas były przyjmowane. Okaże się bowiem, że Kula Światów jest tak naprawdę płaskim dyskiem, opierającym się na grzbietach ośmiu dinozaurów, które z kolei kroczą w kółko po skorupie żółwia przemierzającego nicość. Natomiast Ziemia jest tak naprawdę miniaturą Kuli Światów leżącą na jednym z kręgów wyznaczanych na Dysku Wieloświatowym przez różne wszechświaty.
Poznacie również Najwyższego Przywódcę ESBC - Króla Elvisa Presleya, żyjącego tak naprawdę już od ponad dwóch tysięcy lat i odpowiedzialnego za wszystkie, dominujące w kolejnych latach nurty muzyczne. Rock'n'roll okaże się wyłącznie jednym z jego niewielkich osiągnięć, a Michael Jackson - jego padawanem. Zresztą samo ESBC to spisek zmiennokształtnych jaszczurów, którzy poza sterowaniem nauką (no i nurtami muzycznymi) doprowadzili między innymi do kryzysu, wskutek którego kurs franka szwajcarskiego poszybował w górę - ku rozpaczy rzesz kredytobiorców.
Na Księżycu wyjaśni się wreszcie jak pojawiła się tam kula z Karmazynem. Okaże się, że tak naprawdę cała rasa istot Świata Centralnego pochodzi z tajnych, księżycowych laboratoriów zbudowanych i prowadzonych przez hitlerowskich nazistów, którzy pod koniec II wojny światowej uciekli na naszego naturalnego satelitę i tam się osiedlili. W trzeciej części cyklu stanowić będą kolejną siłę, która zetrze się na powierzchni Ziemi w walce dobra ze złem. I właśnie w ramach tego wątku poznamy kolejnego bohatera - człowieka, który zamiast jednej ręki będzie miał piłę łańcuchową, zamiast drugiej natomiast obrzyna, z pomocą których będzie ciął i szlachtował zastępy pozbawionych wolnej woli zombi ubranych w długie, czarne, skórzane płaszcze, charakterystyczne hełmy no i oczywiście maski gazowe z lat czterdziestych dwudziestego wieku.
Czy w obliczu takich zdarzeń mieszkańcy Ziemi będą bezbronni? Oczywiście że nie! Jan Bielski bowiem w ogrodzie znajdującym się na jednym z osiedli w Notting Hill w Londynie odnajdzie głaz, w którym tkwił będzie miecz, którego nikt jeszcze z tego głazu nie dobył. Polak jednak, po odbyciu przyśpieszonego szkolenia w buddyjskim klasztorze, gdzie pozna arkana magii wody, ognia i wiatru, okaże się godnym dobycia miecza a następnie na jednorożcu, przy szumiących husarskich skrzydłach na plecach, ruszy, aby wyplenić całe zło na świecie... Czy dotrze na Żoliborz - tego nie będę zdradzał...