DOCUMENT_ID // Einstein, znikający okręt i mroczna tajemnica US Navy.

14 marca to nie tylko liczba Pi czy data łącząca Einsteina z Hawkingiem. Czy genialny fizyk rzeczywiście brał udział w próbach teleportacji okrętów? Poznaj kulisy teorii spiskowych, które zainspirowały thriller Banita.

Einstein, znikający okręt i mroczna tajemnica US Navy.

Czternasty dzień marca (3/14 w notacji angielskiej i amerykańskiej) to nie tylko międzynarodowy dzień liczby Pi... Ten dzień przyniósł ludzkości jeden z największych umysłów wszechczasów - tego dnia w 1879 urodził się bowiem Albert Einstein. Niestety, ten sam dzień zabrał nam również innego słynnego naukowca, który swoimi osiągnięciami nie wiem czy nawet nie dorównał Einsteinowi - 14.03.2018 zmarł bowiem Stephen Hawking.

Ponieważ dzisiaj media wręcz prześcigają się w ciekawostkach dotyczących jednego lub drugiego, powstrzymam się od wspominania, że Einstein, gdyby nie zajął się nauką, mógł z powodzeniem zostać słynnym skrzypkiem. Nie wspomnę również, że Hawking w dzieciństwie orłem nie był, a czytać nauczył się dopiero w wieku 8 lat. Wreszcie nie odniosę się do całkiem niedawnej sytuacji w Centrum Nauki Kopernik, gdzie jeden z odwiedzających "zawiesił" system sztucznej inteligencji każąc mu wymienić wszystkie cyfry liczby Pi.

Pozwolę sobie za to na przytoczenie pewnej teorii spiskowej, którą stworzyłem na potrzeby Banita blisko związanej z jednym z najznamienitszych umysłów XX wieku.

Projekt Rainbow, realizowany przez Marynarkę Wojenną Stanów Zjednoczonych prowadzony był w latach 1933-1940. Jego prawdopodobnym celem było ukrycie okrętów US Navy przed niemieckimi atakami poprzez zainstalowanie na ich pokładach trzech potężnych cewek elektrycznych działających w tej fazie, wytwarzających rotacyjne pole elektromagnetyczne, które z kolei miałoby zaginać fale radiowe. Zwieńczeniem projektu był tajemniczy do tej pory, niejednokrotnie eksploatowany w science-fiction Eksperyment Philadelphia, przeprowadzony na amerykańskim niszczycielu eskortowym typu Cannon USS Eldridge.

Przebieg doświadczenia do tej pory nie został nigdzie jednoznacznie potwierdzony - US Navy twierdzi, że tak naprawdę nic się nie stało, z kolei świadkowie, w tym tajemniczy Carlos Miguel Allende, znany również jako Carl Meredith Allen twierdzą, że okręt w istocie zniknął, a po tym jak się pojawił, jego szczątkowa załoga postradała zmysły, a niektórzy zginęli stapiając się z elementami Eldridge.

Niektóre doniesienia mówią również, że jednostkę otuliła zielonkawa mgła, która z kolei powodowała u marynarzy torsje, co akurat może być zbieżne z obecną wiedzą na ten temat. Pole elektromagnetyczne może bowiem u człowieka indukować prądy elektryczne, które z kolei mogą powodować takie dolegliwości jak zawroty głowy, nudności i utrudnioną koordynację wzrokowo ruchową.

Niemniej jednak na bazie tej historii powstało mnóstwo bardziej lub mniej fantastycznych teorii, mówiących m.in. o teleportacji czy nawet podróży w czasie, żadna nie została oczywiście potwierdzona przez dowództwo Marynarki.

Jakie było powiązanie Alberta Einsteina z tym zdarzeniem? Otóż na podstawie oficjalnych dokumentów Marynarki słynny naukowiec od 31 maja 1943 do 30 czerwca 1946 był zatrudniony jako konsultant naukowy w US Navy. Czy istotnie współpracował przy projekcie Rainbow, na ten temat nie ma żadnych konkretnych wieści. Niemniej jednak sam eksperyment, w trakcie którego USS Eldridge miał zniknąć został zrealizowany 22 lipca 1943 - czyli w czasie, gdy Einstein był zatrudniony przez Marynarkę Wojenną.

Co rzeczywiście stało się w stoczni w Filadelfii? Dojście do prawdy jest trudne nie tylko z uwagi na zasłonę milczenia, jaką spuściła Marynarka Wojenna USA na to zdarzenie. Otóż sławny/niesławny Carlos Allende vel C.M. Allen opowiedział o tym, co widział w momencie, gdy służył na stojącym obok SS Andrew Furuseth dopiero 10 lat później - w 1955 roku.

Tutaj mamy kolejny czasowy zbieg okoliczności - Albert Einstein zmarł bowiem na krótko przed opublikowaniem tych rewelacji przez ufologa, Morissa K. Jessupa, znanego nota bene z wielu głoszonych przez niego teorii spiskowych. Allen podobno opisał przebieg samego eksperymentu w swoim dzienniku, w którym zawarł nawet nazwiska uczestniczących w nim marynarzy, jego autentyczność nie została jednak potwierdzona w związku ze zniszczeniem opracowania przez Marynarkę Wojenną USA. Same siły zbrojne zaprzeczają zresztą prowadzenia jakichkolwiek badań na temat niewidzialności w opublikowanym przez Office of Naval Research (ONR) dokumencie z 8 września 1996 jak i zaprzeczają istnieniu samego źródła osobowego w postaci Allende czy Allena.

Jak powyższe się ma do mojej powieści? No cóż, tutaj już odsyłam do Banity, a w szczególności do Prologu 🙂 Opisywany tam list wysłany przez Alberta Einsteina do Nielsa Bohra odnosi się do tych wydarzeń - i choć naturalnie sam list jest wytworem mojej wyobraźni, mówi o osobach czy wydarzeniach z tamtego okresu. Czy w takim Einstein osobiście "pilnował" tajemnicy Carlosa Allende aż do swojej śmierci? Oraz czy fikcyjna organizacja ESBC rzeczywiście miała coś wspólnego z eksperymentem, który tak naprawdę był pierwszą próba skoku międzywymiarowego?

Autor wpisu

O AUTORZE

Autor thrillerów z elementami science-fiction oraz powieści z nurtu military hard SF. Na blogu analizuje punkty styku technologii, współczesnej obronności i warsztatu literackiego, stawiając na realizm operacyjny i logikę w każdym aspekcie twórczości.