DOCUMENT_ID // Przyszłość dogoniła sci-fi: Twój głos w 70 językach

Wizja ze stacji badawczej w "Banicie" zmaterializowała się szybciej, niż sądziłem. Vasco Translator Q1 klonuje Twój głos i tłumaczy go w 70 językach. To, co miało nadejść w 2030 roku, jest już na wyciągnięcie ręki.

Przyszłość dogoniła sci-fi: Twój głos w 70 językach
Skupiony na tekście, początkowo nie zauważył szpakowatego mężczyzny, który pojawił się przed jego stanowiskiem pracy. Dopiero gdy tamten głośniej odchrząknął, profesor podniósł wzrok. Zobaczył uśmiechniętą twarz mężczyzny o europejskich rysach i krótkich, obficie przyproszonych siwizną włosach.
– Bonjour monsieur, vous souvenez-vous de moi? – odezwał się mężczyzna.
Widząc skupienie na twarzy naukowca próbującego zrozumieć pytanie, obcy wskazał ręką na leżące na blacie bezprzewodowe słuchawki. Korsewicz włożył je do uszu i ponownie spojrzał na gościa przed sobą.
– Teraz będzie nam łatwiej się zrozumieć – usłyszał w słuchawce miły męski głos.
Widząc zaskoczenie noblisty, nieznajomy szybko dodał:
– Słuchawki to automatyczny tłumacz, działający w czasie rzeczywistym. Tłumaczy na bieżąco, co mówię, a następnie syntetyzuje mój głos, aby słyszał mnie pan tak, jakbym mówił w pana języku. Szybko się pan przyzwyczai, że usta pokazują co innego, niż pan słyszy – uśmiechnął się. – Nazywam się Jean-Claude Fountain, spotkaliśmy się kiedyś na konferencji poświęconej osobliwościom grawitacyjnym – przedstawił się mężczyzna. – Pytałem, czy mnie pan pamięta.

Zgodnie z wydarzeniami przedstawionymi w Banicie tego rodzaju sprzęt dostępny będzie nie wcześniej, niż w 2030 roku, i to też nie dla mieszkańców Ziemi, gdyż powyższa scena odbywa się na stacji badawczej istot Świata Centralnego. Okazuje się jednak, że Polacy pracujący w krakowskiej firmie Vasco albo mają dobre kontakty z Kontrolerem i jego pobratymcami, albo wyprzedzają znacznie moją wyobraźnię.

Słuchawki tłumaczące na bieżąco nie są może już nowością, jednak zaprezentowany na tegorocznych targach CES Vasco Translator Q1 potrafi również klonować głos użytkownika, aby następnie wypowiadać za jego pomocą tłumaczony tekst. Vasco My Voice potrafi stworzyć cyfrową wersję określonego głosu w ponad 70 językach, co stwarza, że tłumaczenie staje się bardziej naturalne, aniżeli syntetyzowane przez niejednokrotnie dość bezosobowy model.

Urządzenia jeszcze nie znalazłem na stronie, ale muszę przyznać, że chętnie bym potestował jak sprawdza się coś, co opisywałem w 2021 roku jako w gruncie rzeczy bardziej daleką przyszłość

Autor wpisu

O AUTORZE

Autor thrillerów z elementami science-fiction oraz powieści z nurtu military hard SF. Na blogu analizuje punkty styku technologii, współczesnej obronności i warsztatu literackiego, stawiając na realizm operacyjny i logikę w każdym aspekcie twórczości.